Wszystko zaczęło się o 10 na placu przy fontannach. Dostawałam kawę za darmo (mega dobra),dostałam kubek z radia zet i smycz. Z Oriflame wygrałam świetny krem do rąk. Wodę też dostałam za darmo :D
Żyć nie umierać.
Był tam prześliczny chłopak. Teraz na złamanie karku go poszukuję :'c
O 19 zaczął się koncert. DJ Adamus nie koniecznie mi się podobał,ale Lady Pank było świetne.
Zostałam tylko do 20:30 także serio cieszyłam się że udało mi się być na Lady Pank-bo najlepsze zespoły zazwyczaj są na końcu ;)
W najbliższych postach zacznę stopniowo zamieszczać zdjęcia z outfitami,więc trochę się rozkręcę
Brak zdjęcia smyczy,bo jak na złość nie chce się dodać do wpisu ;c

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz