Gdy człowiek jest mały,świat jest dla niego ciekawy,pełen wspaniałych przygód i rzeczy do odkrycia. Wszyscy ludzie wydają się być dobrzy...patrząc oczami dziecka życie byłoby prostrze. Jednak długo nie pociągnelibyśmy takiego życia,z takim tokiem.
Dorastając zaczynami miewać problemy. Świat zaczyna pokazywać swoje cienie,a my staramy sie ich unikać. Ludzki umysł jest słaby i gdy tego cienia jest dużo,nie potrafimy dodać gazu i z niego wybiec.
Zastanawia mnie często dlaczego tak właśnie jest. Małe dziecko żyje tak beztrosko...
A my gubimy sie we własnych myślach. Troszkę dziwne,nie?
Czasem zbiera mi się na głębsze zastanowienia. Uwierzcie mi-human nie ma łatwo. Za dużo rozmyśla! Ale filozoficzne podejście do życia bywa fajne. Czasem przygnębia-jak widać-ale czasem bywa ciekawie. Niedługo sprawdzę siebie w rozmyślaniu nieco bardziej pozytywnym,obiecuje :) x
Tak na marginesie to ostatnio strasznie spodobała mi się piosenka Zary Larsson-Lush Life. Pozytywna...i poprawia humor po takim szarym filozofowaniu :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz