sobota, 22 sierpnia 2015

Ready?

Ready? Steady? GO!

Dzień pełen wrażeń. Od nowego związku który tak naprawdę nie jest przeze mnie pożądany, a na blogu kończąc.
Mieliście kiedyś tak,że się zauroczyliście,ale gdy to wszystko przerodziło się w "coś" to zwyczajnie straciliście chęci? U mnie tak jest. Zauroczyłam się...banalne,nie? Jestem w związku...tsa...ale ja tego nie chcę! Nie nadaję się do związku,czy to jest tak trudno cholera zrozumieć?
Za chwilę zacznę życie w nowej szkole,w nowym mieście i z nowymi ludźmi. Tam chcę coś zacząć. Nie tutaj, gdzie nie dość że nie czuję nic...to jeszcze miałoby się to za chwilę rozpaść przez brak czasu. Nieźle popaprane.
Ale idąc tropem nowej szkoły-powinnam zmienić siebie. Będę bardziej stanowcza,rozsądniejsza,zorganizowana...i pewniejsza. A te pewność zaaplikuje sobie w najbliższym czasie kiedy przyjdzie mi rozplątać to co zaplątałam.
PRAY FOR ME!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz