Wyjechałam w piątek tj 18 września do Krakowa. Zahaczyłam o Gliwice w piątek,a od soboty do wtorku byłam w Krakowie. Pracuje i mieszka tam siostra mojej mamy. Mega się za nią stęskniłam. Spałam w pięknej kamienicy bardzo blisko rynku. Taki mini hotel. Miałam wynajęte tak na prawdę mieszkanko. Jeden duży pokój,kuchnia i łazienka. Wszystko śliczne,trochę w starym i trochę w nowym stylu. Zdjęć mieszkania mam niestety mało.
Zawsze zastanawiało mnie jak to jest, że każdy kto jedzie do Krakowa zakochuje się w tym mieście. Teraz już to rozumiem bo sama się w nim zakochałam i nie mogę się doczekać kolejnego wyjazdu.
Panuje tam fantastyczny klimat, czas płynie jakby wolniej i ludzie są cudowni. Kawiarenki to po prostu bajka. Mogłabym siedzieć w nich wieczność. Wszystkie uliczki zawładnęły moim sercem. W ferie znów się tam wybieram więc odliczam dni :3
Obiecałam sobie,że będę robiła dużo zdjęć-zwłaszcza jedzenia które dostawałam w kawiarniach i restauracjach. Tak samo jak wszystko pięknie wyglądało tak świetnie smakowało. Ten post będzie kompletnie poświęcony zdjęciom z wyjazdu. Miłego oglądania!
Żeby nie było za nudno tutaj macie muzykę do przesłuchania w międzyczasie ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz